Wybierz język strony: Polish English German Russian
Rozmiar tekstu artykułu:

GÓRA

 

Sołectwo zamieszkuje obecnie 175 osób (stan na 1.10.2010 r.). Wieś usytuowana 3 km na południe od Sierakowa. Pierwsza wzmianka pochodzi z roku 1388. Własność szlachecka. W 1450 należała do powiatu poznańskiego1, a w 1508 do parafii Sieraków2 i dekanatu Wronki3 (1510).

 


Ewolucja nazwy
: Gora (1408), Gorka (1408), Gora (podczas zaborów).


Wzmianki z przeszłości wsi, jej właścicieli i mieszkańców.

1388 Małgorzata Jastrowska [z Jastrowia k. Szamotuł, obecnie Jastrowo; córka Beniamina z Uzarzewa, żona Mikołaja syna Dobrogosta z Szamotuł4] odpiera roszczenia Dobiesława z Kwilcza do 1/2 dziedziny Góra5.

1388-1400 Katarzyna [córka Beniamina z Uzarzewa6]

1388 taż z mężem Sędziwojem z Uzarzewa przegrywa proces z Dobiesławem Kwileckim o dziedziny Kłosowice i Góra, które ten ma posiadać tytułem zastawu za 240 grzywien7.

1392-1400 w zapisach sądowych występuje Wichna.

1388-99 Dobiesław Kwilecki procesuje się z Małgorzatą (1388), Katarzyną (1388), i Wichną (1391-1392), Bieniak pojawia się w zapisach (1393, 1394, 1399);

1394 tenże Dobiesław oraz Mikołaj Baworowski toczą proces o dziedziny Góra, Kijewice, Dzierzązna i Świniary [k. Skwierzyny]: wyznaczono nowy termin, a Baworowski [do czasu rozstrzygnięcia sporu] ma posiadać te dziedziny8.

1391-1400 Wichna (Wisława) dziedziczka z Sierakowa, wojewodzina Sierakowska z Sierakowa, wdowa po wojewodzie pojawia się w zapisach: (1391) też z wnukiem Wincentym, dziedzice Sierakowa, pozwani przez Dobiesława Kwileckiego o 1/2 dziedziny Góra, którą miałby posiadać [tytułem jakiejś wierzytelności Wichny i Wincentego] w wysokości 14 grzywien9.

1392 taż była dłużna Dobiesławowi Kwileckiemu 14 grzywien, które obciążały 1/2 dziedziny Góra, a Dobiesław oświadcza, że zapłacił je Sędziwój Uzarzewski [mąż Katarzyny]10

1392 taż pozwana przez Dobiesława Kwileckiego o 1/2 wsi Góra, prosi o wyznaczenie terminu, aby mogła pozwać dziedziców [dziedziny Góra]; w jej miejsce wstępuje dziedzic Bieniaszek [z Góry, Kłosowic i Jastrowia k. Szamotuł], podówczas obecny, lecz Kwilecki nie chce z nim toczyć procesu11.

1400 taż toczy proces z Sędziwojem Urzazowskim i Bieniakiem Górskim o 300 grzywien12.

1391 pojawia się w zapisach Wincenty zwany Wnuk, dziedzic Sierakowa (wnuk Wichny).

1388-1400 Bieniak (Bieniasz, Bieniaszek) z Góry, Górski [zapewne s. Małgorzaty i Mikołaja z Jastrowia], (1393-95) z Kłosowic13, (1395) z Jastrowia [k. Szamotuł], (1400-06) z Sierakowa:

1393, 1394, 1399 tenże w sporze z Dobiesławem Kwileckim14:

a) o wyłowienie włokiem jezior Bieniaka,

b) o 10 1/2 grzywien

c) o wieś Kłosowice,

d) o akty przemocy,

e) o 14 szt. bydła

1395 tenże w sporze z Żydem Sabdajem o 12 grzywien i o lichwę15 .

1394 Mikołaj Baworowski w sporze z Dobiesławem Kwileckim o m.in. wieś Góra.

1408 sąd wyrokuje, że Dobrogost Sierakowski ma uwolnić od roszczeń osób trzecich strumień, zwany Sułkowa Struga, położony między dziedzinami Gora i Śrem, a jeśli tego nie uczyni, to na Boże Narodzenie ma zapłacić [komu?] 20 grzywien16.

1422 Katarzyna dziedziczka z Góry, żona Andrzeja, toczy proces z Małgorzatą dziedziczką z Sierakowa17

1424-25 Wierzbięta z Rozbitka, występując jako zachodźca kmieci z Góry i toczy proces z plebanem z Sierakowa o dziesięcinę [z gruntów kmiecych w Górze]18.

1450 Dobiesław, Dobrogost, Wojciech i Bieniak bracia niedzielni oraz [ich matka] Fema wdowa po Wierzbięcie z Sierakowa [i z Rozbitka] Łukaszowi Górce wojewodzie poznańskiemu swą czwartą część miasta Sieraków ze wsią Góra. i całe prawa na czwartej części tego miasta, którą w pewnej sumie trzyma Jakub syn zmarłego Jakuba z Sierakowa, sprzedają w zamian za czwartą część wsi Radwaniec w powiecie konińskim i dopłatę 5000 zł węgierskich19.

1499 w wykazie zaległości podatkowych20: Góra.

1508 Góra [formularz nie wypełniony]21

1508 Łukasz Górka sprzedaje altarii świętej Apolonii w katedrze poznańskiej 8 grzywien czynszu rocznego na wsiach Góra i Jaroszewo za 120 grzywien półgroszy z zastrzeżeniem prawa wykupu, przejmując ten czynsz ze wsi Uchorowo; pracowici Wawrzyn Zając włodarz (villicus) i Stanisław kmieć z Góry w imieniu wszystkich kmieci przystępują do tego zobowiązania, poddając się karom kościelnym; Łukasz Górka wnosi, aby przenieść na jego osobę prawo patronatu tej altarii zgodnie z darowizną Wojciecha Potulickiego kasztelana kamieńskiego, dziedzica w Uchorowie, co oficjał aprobuje22 .

1512 król zezwala Łukaszowi Górce [kasztelanowi poznańskiemu i staroście generalnemu wielkopolski], aby dał w dożywocie żonie swej Katarzynie z Szamotuł swe dobra dziedziczne: m. in. Sieraków z Górą23.

1560 Wielmożny Pan Łukasz z Górki, wojewoda. łęczycki, starosta buski, wsie Kłosowicze, Góra, Jarossewo w powiecie poznańskim, wykupił z rąk syna Piotra Grodzieckiego i uwolnione zostają od zapisu danego24.

1560 kopiec narożny między miastem Sieraków i wsiami Góra i Kłosowice leży przy strudze zwanej Sucha, w pobliżu drogi ze wsi Debrzno i Chalin do Sierakowa; od tego kopca granica biegnie drogą między Sierakowem i Górą aż do nowych kopców przy strudze, która płynie z jeziora wsi Jaroszewo25.

1563 Góra płaci pobór z 12 łanów26.

1564 dla biskupa poznańskiego dziesięcinę z 8 łanów wsi Góra po 8 groszy, ogółem 2 zł pol. i 4 grosze27.

1571 Wielmożny Pan Łukasz hr. z Górki, wojewoda poznański i starosta buski, całe miasto Sierakowo i wsie przyległe: Jaroszewo, Góra, Kłosowicze, Zatom Stary i Nowy, Chorzępowo, Bukowiec, Tuchola, Rzyczyny, os. Sytowiecz pustkowie w powiecie poznańskim za 70.000 talarów srebrnych Szlachetnie Urodzonemu Jakubowi Rokossowskiemu podkomorzemu poznańskiemu sprzedaje28.

1571 Generosus (szlachetnie urodzony) Jakub Rokossowski, podkomorzy poznański i starosta ostrzeszowski, całe wsie: Kłosowiec, Góra, Jaroszewo w powiecie poznańskim za 5.000 złp. wydaje [w dzierżawę] Prokopowi Broniewskiemu chorążemu kaliskiemu29.

1577 płatnik poboru [Jakub Rokossowski, mąż Zofii Szamotulskiej], kasztelan śremski30.

1580 płatnik poboru Jakub Rokossowski31: z Góry 12 łanów, 1 zagrodnik.

1581 w podziale Kurnatowic wspomniany jest borek pod Górą32.

1591 Wielmożny Jan Rokossowski, syn zmarłego Jakuba Rokossowskiego, podskarbiego koronnego całe miasto Sierakowo z zamkiem, dworem i folwarkiem, i całe wsie przyległe: Jaroszewo, Góra, Kłosowicze, Zatom Stary, Zatom Nowy, Chorzepowo, Bukowiecz, Tuchola, Rzyzino, Karślino i Grobia, 2 folwarki: Kobylarnia i Modrakowo oraz Sithowiecz i inne pustki w powiecie poznańskim przezzmarłego Jakuba Rokossowskiego nabyte, Szlachetnie Urodzonemu Janowi Opaleńskiemu z Bnina, kasztelanowi rogozińskiemu, za 60.000 złp. sprzedaje33.

1603-07 pleban z Sierakowa pobiera meszne ze wsi parafialnych, m. in. we wsi Góra meszne płaci 12 [coloni]34.

1608 Wielmożni Jan i Piotr z Bnina Opalińscy, synowie zmarłego Jana kasztelana rogozińskiego, działy dóbr spadłych po śp. ojcu i stryju ich, oraz sum od matki zapisane Barbarze z Ostroroga Opalińskiej, kasztelanowa rogozińskiej, matka ich zobowiązała się oprawę na dobrach tych skasować. Piotr, młodszy, m-ko Sieraków z zamkiem i folwarki., i wsie przyległe: Ryzyno z folwarkiem, Karślino z folwarkiem, Tuchola, Bukowiec, Grobia z folwarkiem, Jaroszewo, Góra, Chorzempowo, Zatom Stary, Zatom Nowy, Kobylarnia z folwarkiem, Kłossowice z folwarkiem, Modrakowo i pustki wyszczególnione w rezygnacji na rzecz ich ojca od Rokossowskiego dane, dalej miasteczko Czerniewo w powiecie gnieźnieńskim z dworem, Czerniewska Wieś z folwarkiem, Rakowo z folwarkiem, Nidom z folwarkiem, Pakzyno z folwarkiem, Strzyżewo, Rybitwy i przyległości (te dobra ojciec ich miał sobie rezygnować od podkomorzego poznańskiego), do tego Hamer z folwarkiem, w powiecie kościańskim, Boruja z folwarkiem Jabłona M. z folwarkiem, Jabłona St. z przyległościami (nabyte od potomków Abrahama Zbąskiego przez stryja ich ojca Piotra Opalińskiego), Jan, starszy - miasteczko Opalenica w powiecie kościańskim, z zamkiem i folwarkiem oraz wsie należące: Rudniki z folwarkiem, Miechorzewo Mokre z folwarkiem, Miechorzewo Suche, Jastrzęmbniki z folwarkiem, Porazyno z folwarkiem, Silino z folwarkiem, Ptaszkowo Wielkie i Małe z folwarkiem, Dokowo Małe z folwarkiem, części wszystkie w Dokowie Suchym, części w Parniczewie z folwarkiem, części w Łękach z folwarkiem., wieś Lubiechowo35.

1780 Piotr Mikołaj baron de Gartenberg Sadogórski, tajny radca Jego Królewskiej Mości, kontraktuje 27 grudnia tegoż roku miasto Sieraków i wsie: Kłosowice, Stary Zatom, Góra, Kobelarnia, Chorzępowo, Nowy Zatom, Radusze, Dembowiec, Bukoszewo, Bukowiec, Tuchola, Lutom, Ryzyna, Kaczlin, Grobia, Jaroszewo, Milin, Wielkie Chrzypsko, Małe Chrzypsko, w powiecie poznańskim Karolowi Abrahamowi baronowi de Fritsch, konsyljarzowi elektora saskiego, kawalerowi Orderu św. Stanisława sprzedaż za 1.255.00036. Była tam przy dawniejszej sprzedaży pozostawiona suma królowej francuskiej37.

1793-1918 – w dobie zaborów, jedyna chłopska wieś w okolicy, która oparła się kolonizacji pruskiej. Zachowała swój polski charakter i stała się ostoją idei narodowych. Mieszkańcy uczestniczyli w tworzeniu instytucji polskich: Kółko Rolnicze (1909), Bank Spółdzielczy i Spółdzielnia „Rolnik” (1910).

1919 – stąd 7 stycznia wieczorem wyruszył oddział powstańczy, który uczestniczył w oswobodzeniu Sierakowa i dalszych walkach na terenie I batalionu Frontu Zachodniego.

 

Podania i legendy:

 

Podróż na Górę Czarownic38.

Pewna chłopka ze wsi Góra (...) była czarownicą. W nocy, gdy czarownice spotykały się na swoim zebraniu, zarzucała na swego męża uzdę i jechała na nim na Łysą Górę – górę czarownic. Tam zawiązywała mężowi dookoła głowy czerwoną chustkę, przez którą nie mógł nic zobaczyć. Gdy zebranie dobiegało końca, ona ponownie chwytała za uzdę i powracała na swym mężu do domu.

W ogóle w tej okolicy było dużo czarownic, które miały takie uzdy i wszystkie one jeździły na swoich mężach na Łysą Górę.

 

Duch lasu, Boruta39.

W lesie sierakowski od strony Góry znajduje się kopalnia węgla brunatnego. Tam było niesamowicie. W kopalni przez całą noc musiała pracować, ażeby wypompować napływającą wodę, by ludziom tam pracującym we dnie umożliwić wydobywanie węgla. Gdy pewnej nocy czuwający robotnik odbywał swoją służbę w stojącej niedaleko lasu maszynowni, trzy razy zapukano do lewego okna. Robotnik myślał, że to nadzorca i otworzył drzwi. Nikogo jednak nie zobaczył. Zawrócił i zamknął drzwi. Po pewnej chwili usłyszał pukanie do innego okna. Teraz szybciej wyszedł, by złapać tego, który chciał go rozgniewać. Gdy wyszedł usłyszał tylko odgłos kroków i wydało mu się, że ktoś biegnie do lasu. Teraz tylko przymknął drzwi i wziął do ręki szuflę na węgiel. Wkrótce coś zastukało po raz trzeci. Gdy jednak tym razem wyszedł, natychmiast ze strachu padł na kolana, gdyż strasznymi oczyma patrzył na niego duch lasu, Boruta. Przy kapeluszu miał olbrzymie pióro, a jego oczy błyszczały jak rozżarzone węgle. Duch chciał zabronić wydobywania węgla po tej stronie góry, by w ten sposób nie zniszczyli lasu. Z przeżytego strachu mężczyzna wkrótce zmarł.

 

Duch Góry Wójt40.

 

  1. Gdy idzie się wiejską drogą z Góry do Sierakowa, to po prawej stronie zobaczyć można wznoszący się spory grzbiet górski, który przedzielony jest jeziorem. Jest to niesamowite miejsce. Kiedyś jakiś mężczyzna wracając nocą do domu ujrzał w tym miejscu olbrzymiego człowieka, który podszedł do niego i zapytał, jak długo chciałby żyć. Mężczyzna odpowiedział po polsku: „Panie, tak długo, jak można”. Duch nie odrzekł nic, kazał tylko mężczyźnie pójść ze sobą i zaprowadził go w pewne miejsce pod lasem. Tam kazał mu jedno z drzew i powiedział: „Jak długo to drzewo będzie zielone, tak długo będziesz żył”. Duch następnie zniknął, a mężczyzna poszedł do domu. Nazajutrz poszedł zaś w to samo miejsce i odszukał drzewko. Wykopał je i zabrał ze sobą, żeby zasadzić je we własnym ogrodzie i pielęgnować. Przez wiele jeszcze lat żył po tym wydarzeniu.

 

  1. Duch Góry Wójt ma się często ukazywać jako olbrzym. Ludzie opowiadają, że jest on otulony w długi płaszcz i kiedyś w takiej postaci ukazał się ratując małą dziewczynkę, która bliska była utonięcia. Ma również mieć długą brodę, sięgającą mu aż do piersi. W ręce ma sękaty kij, chodzi w kapeluszu z szerokim rondem, ozdobionym licznymi piórami. Na nogach nosi długie buty do jazdy konnej, które podobnie jak u rybaków, sięgają aż ponad kolana.

 

  1. We wsi góra przed wiekami żył chytry rybak. Zysk ze sprzedanych ryb, ze strachu przed złodziejami zakopywał w ziemi. Gdy kiedyś chciał dołożyć do schowka pieniądze, nadaremnie szukał zakopanego skarbu, gdyż duch spłatał mu figla i pieniądze przeniósł w inne miejsce, gdzie właściciel nie mógł ich znaleźć. We śnie ukazał mu się potem duch i upomniał go, ażeby przestał być taki skąpy. Mężczyzna poprawił się wówczas, dawał jałmużnę i znów pilnie chodził do kościoła.

 

  1. Kiedyś pewien pijak jechał z Sierakowa do domu. Musiał przejeżdżać u podnóża góry, ale jego konie nie chciały ciągnąć wozu. Bardzo się z tego powodu rozgniewał i zaczął je bić. Mimo tego nie chciały ruszyć z miejsca. Gdy mężczyzna nadal wymyślał, nagle ukazał się duch gór, który go upomniał, ażeby lepiej się prowadził i nie tak surowo obchodził się ze zwierzętami. Obiecał mu nawet pięćdziesiąt talarów, jeżeli się poprawi, po czym zniknął. Po roku duch znowu ukazał się mężczyźnie i przyniósł mu obiecane pięćdziesiąt talarów w nagrodę za to, że ów rzeczywiście się poprawił. Ale już po krótkim czasie znów uległ swoim starym namiętnościom. Gdy kiedyś późną nocą jechał do domu, duch gór połamał mu ręce i zgniótł mu pierś kamieniem. Następnego dnia rano ofiarę znaleźli ludzie idący do pracy. Pochowano go trzy dni później, ale nie mógł znaleźć spokoju w grobie. Niepokoił ludzi, którzy wieczorem w pobliżu tego miejsca przechodzili, rzucał ku nim wielkie jak pięść kamienie, a niektórych ciężko ranił.

 

  1. W każdą środę na górze, w której mieszka duch gór okoliczne czarownice – środa miała być dniem czarownic – wykonują swoje tańce z miotłą. Pewnej środowej nocy, mniej więcej o dwunastej godzinie jakiś mężczyzna, który wracał z Jaroszewa do domu, przechodził obok tej góry. Chciał wykorzystać okazję i obejrzeć sobie taniec czarownic. Nagle pięćdziesiąt czarownic przeleciało w powietrzu na stołach, krzesłach, szafach. Niektóre nawet dosiadały swoich mężów. Mężczyzna został zauważony. Czarownice wyciągnęły go z kryjówki i miał być ukarany. Dlatego został zabrany przez najwyższą czarownice i skazany na to, aby następnej środy przyprowadził w to miejsce swoją żonę, by i ona została zaczarowana i zmieniona w czarownicę. Na to jednak nie mógł pozwolić duch gór, ponieważ chronił on wszystkich dobrych ludzi. Najpierw nastąpiło oberwanie chmury, tak że wszystkie czarownice zostały przemoczone, podczas gdy mężczyzna pozostał zupełnie suchy. Potem nastąpiło trzęsienie ziemi, a później silny wiatr, który tak zgniótł czarownice, że nie mogły się podnieść i powrócić do domu. Mężczyzna zaś mógł teraz spokojnie kontynuować swoją drogę. Według innego opowiadania duch gór miał osobiście wystąpić przeciw przemocy, ochronić mężczyznę przed czarownicami i zaprowadzić do domu.

 

Zło ukarane41.

Dwóch szlachciców, którzy mieli spółkę z diabłem, pod Górą napadło na duchownego idącego z sakramentem do chorego i zabrało mu kielichy. Duchowny przeklął ich, życząc by zamienili się w piasek. Wkrótce wokół siebie zobaczył tylko piasek, a kielichy znowu znalazły się w jego ręku. Dusze rozbójników błądzą wśród wzniesień pod Górą i słychać głośny szczęk łańcuchów.

 

Zapadłe wsie koło Góry42.

Pięć jezior położonych w pobliżu wsi Góra miało powstać wskutek wielkiej powodzi. Te jeziora nazywają się: Wielkie Góreckie, Wydrzyno, Okienko, Krwawo, Bukowieczko. Są one ze sobą połączone rozmaitymi potokami. W okolicy dwóch pierwszych, na lewo od drogi prowadzącej z Kwilcza do Sierakowa, leży wieś Góra. Podanie mówi, że kiedyś w dolinach tych jezior leżały bogate wsie i urodzajne pola. Przesyt zboża i srebra wytworzył w mieszkańcach występną zuchwałość. W niedzielę podczas mszy grali, pili i tańczyli w gospodzie. Żadna para narzeczonych nie chciała brać ślubu w kościele, żadnego dziecka nie noszono do chrztu.

Było to w pełni lata, gdy bogaty chłop wyprawiał swojej jedynej córce wesele. Podczas zrękowin, które były połączone ze wspaniałą ucztą, wyszydzano kościół i wszystkie jego urządzenia na wszystkie możliwe sposoby. Wtedy ukazał się staruszek proboszcz, jeden z najstarszych i najbardziej szanowanych ludzi w okolicy i upomniał wieśniaków, aby zaprzestali tego karygodnego postępowania. Szydercze zawołania zagłuszały jednak jego słuszny głos. Wtedy opanował proboszcza sprawiedliwy gniew i przeklął bluźnierców. Jego przekleństwo zostało wysłuchane. Z ukrytych w głębinach źródeł, z pagórków, z chmur ruszyły nagle strumienie wody, wszystko zalewając i niszcząc. Domy, ogrody, kwitnące sady zniknęły. Lśniące lico wody pokryło doliny, w których kiedyś znajdowały się wiejskie gospodarstwa.

Raz na sto lat, pewnej ciepłej letniej nocy, mają wody na krótki czas znikać. Słychać wówczas wesołe odgłosy dzwonów i tańców, po czym wędrowiec ujrzeć może nieznane nikomu dostatnie wsie. Wprowadza się wędrowca do zamożnej gospody, zaprasza się na ucztę weselną i podaje najlepsze potrawy. Wspaniałe wydaje się wędrowcowi towarzystwo. Wierzy on, że przeniósł się w czasy odległe o setki lat. Przepijają do niego mocnymi winami, błyskają ku niemu ogniste oczy. Zbliża się godzina dwunasta. Piękna dziewczyna, która ogłupiła jego zmysły wstaje i kiwa nań, ażeby potajemnie poszedł za nią. Czyni tak posłuszny jakiemuś wewnętrznemu głosowi. Dziewczyna wiedzie wędrowca na pagórek przed wsią i mówi do niego: „Do widzenia”. „Dlaczego mam się z tobą żegnać ?” pyta młodzieniec. „Pozwól mi z tobą zostać”. Ale dziewczyna odpowiada: „Nie możesz. Ciężkie przekleństwo na nas rzucono. Tylko raz na sto lat dana jest nam godzina radości. Poza tym spoczywamy na dnie jeziora. Teraz żegnaj. Ponieważ cię kocham, to cię ratuje” Potem jeszcze tylko słychać silny szum podobny do wodospadu. Następnego dnia widać znowu tylko pięć zwykłych jezior.

 

Wieże zamkowe w Rozbitku43.

W pobliżu wsi Góra (…) leży otoczone lasem bagniste zagłębienie. Mieszkańcy okolicznych wiosek nazywają to miejsce „piekłem” i omijają je z daleka, albowiem tu właśnie zastrzelił się hrabia Rozbicki. Niemiłe było to miejsce. Ludzie, którzy niegdyś szli do wsi Śrem, słyszeli przechodząc tamtędy dziwne odgłosy, które podobne były do brzęku szabel i łańcuchów, a gdzieniegdzie dawały się słyszeć odgłosy wystrzałów. Chcieli uciekać, ale przed nimi zjawił się siedzący na białym koniu, odziany w białe szaty duch. Wydawało się wszystkim, że unosi się tuż nad powierzchnią ziemi. Ludzie, którzy to widzieli, nie mogli się poruszyć, dopóki jeździec nie zniknął im z oczu. Był to duch hrabiego Rozbickiego. Opowiadali, że powodem jego samobójstwa było to, że nie mógł zbudować na swoim zamku stu wież. Gdy stawiano setną wieżę, rozpadała się ona, czyniąc wielkie szkody. Tak było za każdym razem, gdy wznoszono ową setną wieżę. Ludzie próbowali dawniej wrzucać kamienie do tego „piekła”, by hrabia z niego nie wychodził i ich nie prześladował.

Inni powiadają, że gdy w gnieźnieńskiej katedrze został przepowiedziany koniec Polski, to zebrało się w rozbickim zamku kilku oficerów armii polskiej. Po to, ażeby stu jeńców, których ze sobą prowadzili, osobno uwięzić, zaczęli budowę stu wież. Setna wieża się zawaliła. Tak więc setnego jeńca postanowiono wypuścić. Poszedł wówczas do swojej armii i opowiedział swoim kamratom i przełożonym o tym co w rozbickim zamku się dzieje. Następnie do Rozbitka przybyło obce wojsko i zamek zdobyto, a jeńców uwolniono, przy czym zniszczono kilka wież. Dzisiaj w Rozbitku na zamku są tylko pięćdziesiąt trzy wieżyczki.

 


 

PRZYPISY

1 PG 4, 62.

2 ASK I 3, 19v

3 LBP 171.

4 WSB 47-48; MPH 2, 753

5 Lek. 1 nr 406.

6 WSB 47-48

7 Lek. 1 nr 432.

8 Lek. 1 nr 1948.

9 Lek. 1 nr 1039.

10 Lek. 1 nr 1244.

11 Lek. 1 nr 1313

12 KP nr 55

13 Lek. 1 nr 1419, 1682, 2023,

14 WR 1 nr 145, 146; Lek. 1 nr 1390, 1419, 1682, 1683, 1796, 1886, 2023, 2944.

15 Lek. 1 nr 2016, 2022.

16 PZ 3, 146.

17 PZ 7, 29.

18 ACC 7, 181; ACC 8 k. 92v, 103v.

19 PG 4, 62 oraz Teki Dworzaczka – Biblioteka Kórnicka PAN - 288 (Nr. 1381) 1450, (f. 62)

20 PG 62, 11v

21 ASK I 3, 19v.

22 ACC 85 k. 86v, 113, 133.

23 MS 4/2 nr 10 209.

24 Teki Dworzaczka – Biblioteka Kórnicka PAN - 8965 (Nr 1396) 1560, (f. 828).

 

25 PG 19, 724-726.

26 ASK I 5, 235.

27 IBP 307.

28 Teki Dworzaczka – Biblioteka Kórnicka PAN - 10941 (Nr 1398)1571, (f. 205).

29 tamże - 10981 (Nr 1398) 1571, (f. 224).

30 ASK I 5, 714.

31 ŹD 34.

32 PG 138, 225-227b

33 Teki Dworzaczka – Biblioteka Kórnicka PAN - 13497 (Nr 1400) 1591, (f. 759).

34 AV 3, 35.

35 Teki Dworzaczka – Biblioteka Kórnicka PAN - 1310 (Nr 980) 1608, (f. 74v).

36 tamże – 17057 (Nr 1357) 1780, (f. 244).

37 szerzej – Zwierzykowski Michał „Sieraków i jego właściciele…”, s. 63-70.

38 Łysiak Wojciech „Góra duchów – zbiór dawnej prozy ludowej znad dolnej Warty i Obry”, Gorzowskie Towarzystwo Kultury – Biblioteka Regionalna, Gorzów Wlkp. 1989, str. 69 – T-3045.

392 tamże, str. 76.

40 tamże, str. 81-84 – T-5020. Tych pięć podań opowiedział pasterz krów Marcin Wieczorek ze wsi Góra pod Sierakowem, a zapisał urodzony w tejże wsi uczeń Gimnazjum Rogozińskiego Stanisław Stańko (ur. 21.04.1891 r.), uczeń Otto Knoopa. W okresie szkolnym członek Towarzystwa Tomasza Zana. Przed II wojną światową dyrektor banku w Grudziądzu i działacz polonijny w Związku Polaków w Niemczech. Podczas okupacji represjonowany, przebywał w Szczecinie. Po wojnie członek komisji ministerialnej do nadawania polskich nazw miejscowości na ziemiach zachodnich i północnych. Zmarł 12 grudnia 1946 r. w Koszalinie. Pochowany został na cmentarzu parafialnym w Sierakowie.

41 tamże, str. 94, T-8086.

42 tamże, str. 99-101, T-7070.

43 tamże, str. 108, T-8086.

Stowarzyszenie Puszcza NoteckaProgram Rozwoju Obszarów WiejskichUrząd Miasta i Gminy SierakówWojewództwo WielkopolskieLeaderUnia Europejska

Realizacja: Krzyżaniak, Projekt graficzny: Mateusz Klein, Silnik: Joomla!

Menu główne

Historia

Przyroda